Frytkownica beztłuszczowa dla rodziny — pojemność, moc i ile naprawdę kosztuje prąd
Dla czteroosobowej rodziny najlepiej sprawdza się frytkownica beztłuszczowa o pojemności 5–6 litrów albo model z dwiema komorami. Mniejsze kosze oznaczają smażenie na raty i zimne frytki dla pierwszej osoby przy stole. Jeśli chodzi o prąd, obawy są zwykle przesadzone: porcja frytek przez 20 minut to około 30–50 groszy, podczas gdy ten sam obiad w piekarniku kosztuje trzy, cztery razy więcej. Reszta parametrów na pudełku ma mniejsze znaczenie, niż sugeruje sklep. Więcej informacji: kliknij po szczegóły.
Jaka pojemność dla ilu osób?
Producenci podają pojemność kosza w litrach, ale ta liczba bywa myląca. Frytki czy skrzydełka muszą leżeć w jednej, najwyżej dwóch warstwach, żeby gorące powietrze do nich dotarło. W praktyce z kosza wykorzystuje się mniej więcej połowę deklarowanej pojemności.
- 2–4 litry – jedna lub dwie osoby, przekąski, odgrzewanie,
- 5–6 litrów – rodzina 3–4 osoby, całe danie główne w jednym cyklu,
- dwie komory, łącznie 7–9 litrów – mięso i dodatki jednocześnie, każda strefa z inną temperaturą,
- frytkownica z drzwiczkami i półkami – duże rodziny i pieczenie całego kurczaka, ale zajmuje sporo blatu.
Model z dwiema komorami jest wygodny, choć ma wadę, o której mało kto mówi przed zakupem: każda z komór jest wąska. Do jednej nie zmieści się duży filet z ryby ani kurczak w całości. Dla rodzin, które pieką duże kawałki mięsa, lepszy bywa jeden szeroki kosz.
Moc a rachunek za prąd — ile to naprawdę kosztuje?
Większość frytkownic ma moc od 1400 do 2000 W, modele dwukomorowe dochodzą do 2400 W. Nie oznacza to jednak pełnego poboru przez cały czas pracy. Grzałka pracuje na pełnej mocy tylko do osiągnięcia temperatury, potem termostat ją włącza i wyłącza. Realne zużycie przy 20 minutach pracy to zwykle 0,3–0,5 kWh.
Przy cenie prądu z dystrybucją w okolicach złotówki za kilowatogodzinę daje to kilkadziesiąt groszy za porcję. Piekarnik elektryczny potrzebuje dwóch, trzech kilowatów, dłużej się nagrzewa i grzeje dużą komorę, w której leży kilka ziemniaków. Ten sam obiad kosztuje w nim zwykle półtorej do dwóch złotych. Przy codziennym używaniu różnica przez rok robi się zauważalna.
Wyższa moc nie znaczy lepiej. Frytkownica 2000 W nagrzewa się szybciej, ale dla jakości potraw ważniejszy jest dobry obieg powietrza i szeroki kosz niż kilkaset watów więcej.
Na co patrzeć w sklepie, a co można pominąć
Przed zakupem warto sprawdzić rzeczy, które decydują o codziennym komforcie. Czy kosz i kratkę można myć w zmywarce. Czy powłoka nieprzywierająca wygląda solidnie, bo po roku zarysowań to ona się poddaje jako pierwsza. Jak głośno pracuje wentylator, najlepiej w opiniach kupujących, a nie w opisie producenta. I czy urządzenie zmieści się pod szafkami, bo z tyłu wylatuje gorące powietrze i potrzebuje kilkunastu centymetrów wolnego miejsca.
Można spokojnie pominąć długą listę programów. Dziesięć ikon z kurczakiem, rybą i ciastem to w praktyce ta sama grzałka z inną temperaturą i czasem. Większość osób po miesiącu korzysta z dwóch ustawień. Okienko w szufladzie jest miłe, ale szybko zachodzi parą i tłuszczem. Aplikacja w telefonie to gadżet, który przydaje się rzadziej niż zwykły minutnik.
Czy do frytkownicy beztłuszczowej można wkładać papier do pieczenia?
Tak, ale tylko razem z jedzeniem, które go przyciśnie, i najlepiej specjalne wkładki z otworami. Pusty papier może zostać zassany przez wentylator i dotknąć grzałki.